tel.

48 3780158

PORADNIA PSYCHOLOGICZNO - PEDAGOGICZNA

ul. Zwoleńska 12
tel/fax: 48 3780158
27- 300 Lipsko
e-mail: poradniapplipsko@wp.pl

Mieścimy się w budynku internatu Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im. Jana Pawła II.

Czego mogą spodziewać się rodzice małego debiutanta w przedszkolu?

Wielu rodziców niepokoi fakt, że ich dziecko nagle się zmienia, kiedy zaczyna chodzić do przedszkola. Takie przejściowe problemy występują dość często.                

A dziecko styka się z nowym otoczeniem, musi mieć czas na przyzwyczajenie się do nowej sytuacji, kolegów. Poza tym po prostu rośnie. Warto wtedy spokojnie je wspierać, jednocześnie stawiając mu wyraźne granice, tak by uczyło się, jakich zachowań nie akceptujemy. Często jest tak, że rodzic próbuje dowiedzieć się od malucha, jak było

w przedszkolu, a on nic nie mówi. Trzeba to spokojnie przeczekać. Dziecko, które doświadcza silnych emocji może nie pamiętać jaka była zupka na obiad. Dlatego nie należy na początku zadręczać pytaniami typu: „A jak tam było w przedszkolu ?” Najlepiej zaczekać, aż samo zacznie opowiadać. A w między czasie obserwować jego zabawę, rysunki. W ten sposób wiele można się dowiedzieć. Początkującym przedszkolakom często zdarzają się wpadki toaletowe. W szatni zawsze powinny leżeć ubranka na zmianę

i należy pamiętać, żeby nie demonizować tej sytuacji, ani też nie zawstydzać malucha.

          Bywają dzieci, które nie dojrzały psychicznie i emocjonalnie do rozpoczęcia kariery przedszkolaka. Takim sygnałem są wyraźne objawy somatyczne, zwłaszcza utrzymujące się dłużej (ponad dwa tygodnie). Jeżeli dziecko ma biegunki, bóle brzucha, budzi się w nocy
z płaczem, to może oznaczać, że dla niego jest za wcześnie na przedszkolny debiut. Jednak decyzję o tymczasowej rezygnacji z przedszkola warto zawsze podejmować wspólnie z paniami przedszkolankami. One widzą jak dziecko się zachowuje na co dzień, dysponują wiedzą i doświadczeniem i co ważne, mają pewien dystans do całej sytuacji. Jeżeli problemy adaptacyjne nie są bardzo nasilone, warto zadbać o to, aby dziecko nie opuszczało przedszkola. Adaptacja do przedszkola to pewien proces. Maluch po każdej dłuższej nieobecności rozpoczyna go niejako od nowa. Zresztą wystarcza już przerwa weekendowa, by trzylatek od nowa zaczął przeżywać rozstanie

z rodzicami. Ponadto, nie można dopuścić do sytuacji, w której dziecko nauczy się, że płaczem może wymusić na rodzicu pozostanie
w domu. Jeżeli taka postawa się utrwali, będzie coraz trudniej. Warto również wiedzieć, że są dzieci, u których pierwsze dni, czy nawet tygodnie w przedszkolu przebiegają zupełnie bezproblemowo i dopiero np. po dwóch tygodniach zaczynają one płakać. Ten stan wymaga od rodziców cierpliwości i zrozumienia. U tych maluszków na początku zadziałał efekt miesiąca miodowego. Nowe zabawki, dzieci, wrażenia. Potem to mija.

 

Sposoby minimalizowania lęków przed przedszkolem

 

         Jeśli placówka organizuje dni adaptacyjne, koniecznie należy wziąć w nich udział wraz z dzieckiem. Wtedy wspólnie poznacie to miejsce, dziecko czując się pewnie przy rodzicu rozejrzy się dookoła po sali, placu zabaw, pozna panie.

         Przede wszystkim nie można razem z dzieckiem oczekiwać w strachu na dzień pójścia do przedszkola. Rodzice nie mogą pokazać maluchowi, że sami martwią się tą sytuacją i mają swoje obawy, muszą przekonać malucha, że pójście do przedszkola jest czymś naturalnym, że prawie wszystkie dzieci chodzą do przedszkola. Nie można, nawet w żartach, straszyć dziecka przedszkolem. Ono może takie niewinne żarty odebrać w zupełnie inny sposób.

Rodzice powinni przedstawić pójście do przedszkola jako pozytywne wydarzenie  w życiu całej rodziny. Powinni uświadomić najpierw sobie, że to powód do dumy i radości, bo dziecko już jest gotowe zrobić kolejny, ważny krok w swoim życiu. Zyska wiele cennych doświadczeń, nauczy się różnych rzeczy, nawiąże pierwsze przyjaźnie. Warto zadbać o pozytywną atmosferę wokół tego wydarzenia np. wspólnie kompletując wyprawkę do przedszkola, świętując pierwsze dni w nim. Można także czytać bajki na ten temat, oglądać np. telewizyjne jedynkowe przedszkole, urządzać zabawy w przedszkole. Pamiętajmy, że dla dziecka podstawową formą aktywności jest zabawa, ono nie będzie rozmawiało zbyt wiele o przedszkolu (zwłaszcza na początku), ale może dowiadywać się różnych rzeczy podczas zabawy. Dlatego dobrze, by rodzic bawiąc się

z pociechą, opowiadał że w grupie dzieci mogą liczyć na pomoc drugiego, że pani pomaga, np. zawiązać buty, najeść się.

Wyjściu do przedszkola nie powinien towarzyszyć pośpiech i zniecierpliwienie ze strony rodziców, bo umacniają dziecko w przekonaniu, że jego najbliższym zależy tylko na tym, aby jak najszybciej znalazło się w przedszkolu, że nie chcą zajmować się nim. Pierwszą reakcją dziecka na pójście do przedszkola będzie prawdopodobnie płacz. Łzy są naturalną reakcją dziecka, maluch dzieli się z nami w ten sposób tym, czego doświadcza. Warto sobie to uświadomić i zaakceptować te dziecięcą rozpacz. Warto przypomnieć sobie swoje różne debiuty, takie jak chociażby nowa praca. Napięcie i stres są wtedy nieuniknione. Dziecko poradzi sobie z tymi problemami po kilku dniach lub po kilku tygodniach. Jeśli nie minie, trzeba zastanowić się jaka jest przyczyna, być może np. dziecko nie jest jeszcze gotowe.

          Bardzo ważne w pierwszych dniach jest zachowanie spokoju. Jeżeli dziecko płacze w domu, mówi, że nie chce iść do przedszkola, należy je utulić i ukochać. Można powiedzieć, że nie zna jeszcze dobrze przedszkola i pewnie trochę się boi. Będzie to dla malca sygnałem, że dorosły je rozumie i akceptuje. Niedopuszczalne jest karanie, czy zawstydzanie dziecka w takiej sytuacji, porównywanie, np. z dziećmi znajomych. Dziecko ma wiedzieć, że rodzice są po jego stronie. Nie należy jednak przesadnie przedłużać takich rozmów. Czasem u małych dzieci dobrze działa odwrócenie ich uwagi:. „Ok., ale do przedszkola idziesz jutro. A może teraz chcesz się w coś pobawić?”.

Jeżeli dziecko rano płacze, ale po wejściu do sali przedszkolnej się uspokaja i włącza do zabawy, wtedy nie mamy do czynienia z poważnymi problemami adaptacyjnymi. Płacz od czasu do czasu, np. przy rozstaniu w szatni jest czymś, co mieści się w normie zachowań początkującego przedszkolaka. Nie wolno wtedy zarażać swoim niepokojem. Im dłużej trwa rozstanie, tym bardziej rośnie żal i niepewność w dziecku. Warto podpytać nauczycielkę, jak zachowuje się malec, gdy zostaje w sali. Często też pracownicy przedszkola dają rodzicom znak, żeby już zostawili syna czy córkę i wyszli. Warto wtedy posłuchać sugestii. Rodzic sam musi wierzyć, ze jego dziecku nie stanie się krzywda, że zostanie utulone i zostawić je z panią, chociaż jeszcze płacze. Dość często powodem płaczu bywa zachowanie rodziców, którzy przedłużając rozstanie niechcący sygnalizują, że woleliby zatrzymać dziecko przy sobie. A dzieci doskonale to wyczuwają.

          Gdy dziecko w momencie rozstania z opiekunem zaczyna płakać, nie uspokaja się po rozmowie z rodzicem lub wychowawczynią, widzimy, że nie potrafi poradzić sobie

z rozstaniem i samodzielnym pobytem, opiekun powinien z nim pozostać chwilę w sali. Czas ten pozwoli dziecku na zapoznanie się z nowym środowiskiem

 i zaakceptowanie nowej sytuacji. Rodzic powinien trzymać się na uboczu i nie absorbować dziecka swoją osobą. Czasami wystarczy godzina, innym razem dzień lub kilka dni. Pamiętajmy jednak, że dziecko potrafi wykorzystywać swój lęk w celu manipulowania rodzicami. Kiedy zauważymy, że malec czuje się dobrze wśród innych dzieci, należy zostawić go samego.

          Zanim oddamy dziecko pod opiekę wychowawczyni, trzeba przedszkolakowi powiedzieć, że po nie wrócimy. Trzeba zawsze oznajmić, że zostaje

w przedszkolu pod opieką. Nie wolno kłamać, uciekać bez pożegnania, mówić, że będzie się czekać za drzwiami, itp. Trzeba mówić dokładnie tak, jak jest. I najlepiej krótko. Dziecko doświadczając silnych emocji nie zrozumie długiego wywodu i tłumaczeń rodzica. Dlatego należy w miarę możliwości używać krótkich, prostych zdań. Przedszkolak musi usłyszeć, że na pewno zostanie odebrany, kiedy i przez kogo. To znaczy trzeba dokładnie określić kiedy się przyjdzie, czasem nawet bardzo szczegółowo.

          Jeśli rodzice spodziewają się problemów z rozstaniem dziecka, ważne jest, aby porozmawiać wcześniej z wychowawczynią, pozwolić zabrać mu swoją ulubioną maskotkę. Istotne jest, aby nie zostawiać dziecka od razu na 5 lub 9 godzin, czas wydłużać stopniowo. Jeśli jest to możliwe, pierwszego dnia możemy zaprowadzić go tylko na 2-3 godziny i zostać z nim chwile na sali. Kiedy nadejdzie dzień samodzielnego pobytu dziecka w placówce, niech odprowadzi je osoba, z którą dziecko jest mniej zżyte

 i łatwiej będzie mu się rozstać. Nie należy przeciągać momentu rozstania. Nie zapominajmy, o tym, że przede wszystkim rodzic musi zaakceptować pójście swojego dziecka do przedszkola. Lęk przed porzuceniem, związany z pójściem do przedszkola, jest zjawiskiem, którego brak lub nasilenie w głównej mierze zależy od postępowania rodziców. To właśnie rodzice powinni przygotować dziecko do tego momentu. Jedną z metod profilaktycznych może być stopniowe przyzwyczajanie i oswajanie dziecka z innymi osobami, np. przez czasowe pozostawianie go pod ich opieką. Warto spróbować zostawić dziecko pod opieką cioci lub przyjaciółki, najpierw na krótko potem czas stopniowo wydłużać aby dziecko zrozumiało, że bez rodziców też można bawić się dobrze i bezpiecznie. Rodzice zobligowani są przy tym do dotrzymywania danych obietnic przez określenie dokładnego momentu powrotu do dziecka. Czasem pojawia się okresowy kryzys, manifestowany niechęcią i strachem przed wyjściem z domu, po krótkim czasie jednak zwykle pojawia się akceptacja nowego środowiska. Rodzice powinni cały czas utwierdzać dziecko w przekonaniu, że nadal jest ważne i kochane, a nowa sytuacja nie stanowi zagrożenia dla dotychczasowej więzi z nim.  Ogromne znaczenie w redukowaniu lęków przedszkolnych ma również osoba wychowawczyni, która częściowo przejmuje obowiązki opiekuńcze i edukacyjne wobec dziecka. Im silniejsza będzie pomiędzy nimi więź emocjonalna, tym mniej lęków dziecko doświadczy.

 

 

Literatura:

  1. D. Brett „Bajki, które leczą. Cz. I i II” GWP 2013.
  2. M. Molicka „Bajki terapeutyczne” Media Rodzina.
  3. W. Kołyszko „Zaklęte miasto i sekrety smutku” GWP 2008.
  4. W. Kołyszko „Pogromca potworów i magia strachu” GWP 2008.
  5. P. Księżyk „Bajki zasypianki” Wyd. Pascal 2010.
  6. B. Ziółkowska (red.) „Niestworzone historie. Bajki edukacyjne” Wyd. ZYSK i S-KA 2007.
  7. http://bajki-zasypianki.pl
  8. www.wbp.poznan.pl – zakładka: pliki do pobrania: bajki biblioterapeutyczne

 

 

Opracowała Karolina Płaza – psycholog     

diagnoza
terapia
profilaktyka
wspomaganie